Czy zakupy ze stylistką są warte swej ceny?

Odpowiadając krótko na na pytanie zawarte w temacie: Oczywiście!

Dlaczego? – zapytacie? Już tłumaczymy.

Personal Shopper – bo tak fachowo nazywa się stylistki – doświadczonej, po studiach – nie po weekendowym kursie – bo takich niestety jest ostatnio coraz więcej – a tak naprawdę… nie pomogą nam.

Jeśli więc szukasz stylistki dla siebie, zwróć uwagę na jej wykształcenie kierunkowe a także odbyte szkolenia i kursy. Równie pomocne w wyborze, mogą okazać się komentarze klientów.

Kiedy już zdecydujecie się na konkretną stylistkę, bądź stylistkę (tak! mężczyźni również trudnią się w tym zawodzie i wychodzi im to naprawdę doskonale!), to na pewno przed spotkaniem zapyta Cię o Twój rozmiar, o mocne strony sylwetki, o ulubiony kolor, wzór, fason… To nie jest tak, że wychodząc na zakupy ze stylitą, musisz godzić się na jej „widzimisię” – nie nie. Stylistka dobiera wszystko do Twojej sylwetki, do Twojego gustu – to Ty decydujesz, czy coś kupisz, czy nie.

Przed spotkaniem zastanów się, czego tak naprawdę szukasz. Czy chcesz skompletować letnią garderobę, czy zimową, czy tę bardziej elegancką, czy przeciwnie – sportową…

Kiedy już odpowiecie sobie na wszystkie pytania, ustalicie budżet i termin spotkania – zanim na nie wyjdziesz – dowiesz się, do jakich sklepów stylistka Cię „wciągnie”.

Koszt zakupów ze stylistą jest różny i zależy od długości, a takie spotkanie zazwyczaj trwa około 3 godzin. Może nie jest to najtańsza usługa, ale jeśli raz skorzystasz – dowiesz się o sobie ciekawych rzeczy, na które dotąd nie zwracałaś uwagi.

Stylistka biega po sklepie i przynosi Ci do przebieralni ubrania, które później wspólnie skompletujecie. Zna się na obecnych trendach, na tym w czym faktycznie będzie Ci do twarzy. W czym zalety Twojej sylwetki będą jeszcze bardziej widoczne. W jakich ubraniach zakryjesz swoje niedoskonałości.

Zalet zakupów ze stylistką jest naprawdę wiele… Zresztą, jeśli choć raz, skorzystasz z takiej usługi, przekonasz się, że to naprawdę świetna sprawa i będziesz chciała jeszcze i jeszcze… i jeszcze!!

Dodaj komentarz